Jesienią tego roku po raz pierwszy miałem swój pierwszy kontakt z blogami. Nigdy wcześniej nie wpadłem na pomysł, by takowy prowadzić. Nie wiedzieć skąd zacząłem się interesować architekturą. Właśnie stąd mój pomysł o zajmowaniu się dzieleniem tym co sam wiedziałem z różnych źródeł. Początkowo wyglądało to dosyć sztywno. Podawałem suche informację. Oczywiście zainteresowania posiadam różne i w miarę chęci i możliwości będę je opisywał. W ciągu tych dwóch, trzech miesięcy zdążyłem zaznajomić się z wieloma przeróżnymi blogami prowadzonymi przez moich znajomych. Postanowiłem „zliberalizować” trochę styl pisania. Z pewnością czyta się lepiej. Do moich zainteresowań należą prócz architektury odległe dzieje, muzyka ( szeroko pojęty metal, klasyczny rock, gotyk i dark ambient ) kulturoznawstwo i religia. Z poznaniem muzyki wymienionej przeze mnie w nawiasie nie miałem żadnego problemu. Właściwie to miałem z górki. Od najmłodszych lat syciłem się muzyką rockową. Mój starszy brat niczego innego nie puszczał. Z początku właściwie nie miałem innego wyboru. Później zaczęła mi się ona podobać. Okres podniecania się subkulturą zakończył się dosyć szybko o ile pamiętam. Miałem wówczas 16 lat. Od 15 roku życia wybierałem się wraz z bratem na różne koncerty. Zaliczyłem ich do tej pory sporo za każdym razem poznając co rusz to nowych ludzi. Z wieloma jestem w stałym kontakcie. Kłaki zapuszczałem od 10 roku życia.

Miałem na tyle dobrze, że posiadam liberalnych rodziców, którzy nie decydowali za mnie w kwestii zapuszczania włosów. Zanim zafascynowały mnie drzwi szklane, okna i inne elementy architektury zaliczyłem Wacken Open Air. Nie da się opisać słowami…świetny festiwal i oby takich było więcej. Na te 3 dni w roku można poczuć się jak w raju. Wielokrotnie grają zespoły godne zainteresowania. Miło jest pobawić się przy kapelach przy których się wychowywało. Miałem tu na myśli Mayhem i Children of Bodom. Poza muzyką jak już opisałem fascynuje mnie kultura i religioznawstwo, a właściwie to wierzenia. Ciekawią mnie wierzenia Germańskie, nordyckie, słowiańskie, celtyckie i bliskowschodnie, gdyż również są godne zainteresowania. Nasze rodzime wierzenia zioną wręcz magią. Mało kto wie, że Marzanna, którą się topi w marcu, pod koniec zimy wg. pradawnych słowiańskich wierzeń była boginią czegoś co w mitologii greckiej można by nazwać Hadesem. Zauważyłem pewną analogię pomiędzy Marzanną a Korą porwaną przez Hadesa. Może później o tym cokolwiek napiszę. Oczywiście wymieniona przeze mnie Marzanna stanowi tylko przykład panteonu bóstw słowiańskich.
COMMENTS